Hotel Dworek Wola Ociecka

JAK OTWORZYĆ SIĘ NA FINANSOWĄ OBFITOŚĆ, CZYLI: Myśli – Przekonania – Emocje – Intencje

Kto by pomyślał, że to filary rozwoju finansowego.

Okazuje się, że pieniądze nie są tylko zwykłym wynikiem zimnej ekonomii, że pojawiają się nie tylko w skutek racjonalnego obliczania, planowania, kalkulowania, lecz są także, a może przede wszystkim są energią, która rządzi się pewnymi niewidzialnymi prawami.

Pieniądze jak każda energia lubią ciągłą przemianę – ruch, dlatego właśnie warto je przeliczać, obcować z nimi, dotykać, mieć w różnych miejscach, wymieniać na coś, wiedzieć, na co je przeznaczyć, pomnażać… Każda energia dąży do wyrażania się, dlatego i pieniądze to lubią. Lubią, gdy nimi dysponujemy, na coś przeznaczamy, gdy przyjmują postać usług, rzeczy, pomocy, radości…

Każda energia dąży także do równowagi, dlatego więc za każdym razem, gdy dajemy im nadmierny potencjał, pokazują nam, że nie tędy droga.

Co to jest nadmierny potencjał? To nadmierna uwaga, wywyższanie ponad wszystko, czyli wielbienie lub uzależnianie swojego szczęścia od czegoś.

Energia lubi służyć, – dlatego pieniądze lubią mieć cel. Jak często zdarza się, że gdy na coś potrzebujemy, skądś pojawia się możliwość zarobienia albo od kogoś dostaniemy… z jakiejś strony spłyną okoliczności, które mają zadanie przyczynić się do zamanifestowania się tego właśnie (p.s. nie zawsze to dostrzegamy).

Pieniądz mnoży się w energii radosnej” powiedziała Bernadeta Ziemińska – pasjonatka rozwoju osobistego i finansowego, która poprowadziła ostatnie spotkanie kobiet wspierających się w rozwoju Rozwojowa kawa.

Może teraz niektórzy z nas powiedzą: Really? 

Really!

Aby nie kojarzyły się nam tylko z ciężarem, lękiem, trudnościami. Taka energia jest niszcząca dla nas i dla naszych finansów. To energia braku, a według wspomnianych praw: możemy pomnażać tylko to, co mamy, dostrzegamy, czego jesteśmy świadomi. Tak więc jeśli żyję trudem, strachem, to właśnie pomnażam. Jeśli oszczędzam na czarną godzinę, czarna godzina nadejdzie.

Ale jak to, czyli nie trzeba oszczędzać? Spytają niektórzy. Trzeba ale może warto zmienić słownictwo, które też jest energią i też manifestuje się wg tego, czym jest. Można zmienić np. na słowo inwestycja, a to już zupełnie inna energia. Inwestycja to radość pomnażania, a nie lęk przed życiem.

Na dodatek owa inwestycja może być dziesięciną (zależy od intencji), która jak raczej zgodnie mówią ci, którzy zgłębiają temat obfitości jest udrażnianiem przepływu energii, czyli jeśli trzymasz wszystko dla siebie to jesteś sknerą, a to nie jest równowaga. Równowaga w przyrodzie jest wtedy, gdy bierzesz i dajesz, bierzesz i dajesz, bierzesz i dajesz płynnie, bez żalu, strachu, ale z radością i wdzięcznością – gdy sam jesteś w symbiozie i łączysz się z innymi.

Tak więc jeśli płacisz rachunki rób to jak najszybciej bez ciągania i rozmyślania każdego dnia, że trzeba je zapłacić i rób to z wdzięcznością za usługę. Tak, wiem że łatwo powiedzieć ale warto poeksperymentować, bo żeby się coś zmieniło, trzeba coś zmienić – zmieńmy więc nastawienie, skoro nie mamy wpływu na nic innego.

Okazuje się, że możemy przełamać barierę braku kupując dokładnie to, na co najbardziej nam żal wydać. W ten sposób przerywa się koło, które samo się napędza ciągle tym samym bez dostępu nowej świeżej energii.

Okazuje się też, że mamy w sobie wiele niesłużących obfitości przekonań, które nieuświadomione tkwią w nas latami, a my żyjemy w zgodzie z nimi dostosowując się do nich gdy podejmujemy decyzje, gdy pracujemy, robimy zakupy, korzystamy lub nie z możliwości… gdy tworzymy naszą rzeczywistość nie wiedząc, że sami ograbiamy się z szans na lepsze życie.

I tak na przykład marząc o wolności finansowej tak naprawdę w nią nie wierzymy, bo bogaci kojarzą nam się ze złodziejami lub z pracoholikami. Żyjemy w dwubiegunowym myśleniu, że albo można być bogatym albo szczęśliwym i w podświadomości wybieramy MOŻLIWOŚĆ bycia szczęśliwymi. Tego typu przekonania zapędzają nas w kozi róg, pułapkę umysłu, bo kto powiedział, że nie można być bogatym i szczęśliwym!

Tego typu klątwy krążą w naszym społeczeństwie, a wymyślają je ludzie, którzy dla swojej wygody w swoim własnym umyśle stworzyli takie wnioski, by zwolnić się z odpowiedzialności, czy podjęcia wysiłku i mieć wolne. I tak słuchamy ostrzeżeń o nadmiarze od ludzi żyjących w braku.

Każdy otrzymuje tyle energii, ile daje tylko że w różnej postaci. Nie dostaniesz „stówkę za stówkę” cytując Bernadetę Ziemińska, ale zawsze wcześniej czy później w takiej lub innej postaci dostajesz wyrównanie rachunku – może ktoś ci w czymś pomoże, może zjawi się najbardziej idealnym momencie – może w ciemną noc i śnieżycę zjawi się znikąd i pomoże ci wyjechać z zaspy (z życia wzięte).

Każdy otrzymuje potwierdzenie tego, w co wierzy, co myśli i co mówi. Jeśli mówisz non stop, że nie masz pieniędzy otrzymujesz potwierdzenie swoich przekonań. Zawsze mamy pieniądze, nawet jeśli jest ich niewiele to prawdą jest, że mamy i na tym warto się skupić. Nie mów więc już „nie mam”, zamień słownictwo na np. „mam ale na coś innego”. Nie mów „mam tylko 10 zł”, ale „mam 10 zł”. Nie mów „takie pieniądze są poza moim zasięgiem” ale mów: „rozwijam swoją świadomość finansową i jestem na drodze do coraz większych pieniędzy”.

Te kilka wskazówek niech nam towarzyszy każdego dnia, bo każdego dnia pieniądze są naszą codziennością i nie chodzi o to, żeby się za nimi uganiać, ani uzależniać od nich swojego szczęścia ale by je po prostu mieć, bo pomagają żyć, a okazuje się, że to co myślimy na ich temat to określa naszą postawę, a postawa ta może być otwarta lub zamknięta albo jakaś pomiędzy i takie też staje się nasze życie.

Zapraszam na spotkania Rozwojowa kawa – wydarzenie wraz z aktualnymi tematami znajduje się na fb. Spotkania odbywają się co tydzień w piątek o godz. 18.00 w bezpłatnej aplikacji zoom

Powodzenia w budowaniu siebie! Dorota Ożóg, www.dorotaozog.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.