Bank Spółdzielczy w Ropczycach - Kredyt gotówkowy

O co chodzi z tą emisyjnością budynków? Wyjaśniamy

1 lipca 2021 roku wszedł w życie obowiązek, by wszyscy właściciele i zarządcy budynków w Polsce złożyli deklarację do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Wiele osób wciąż jednak nie wie, o co tutaj chodzi. Wyjaśniamy.
Jaki ma cel złożenie deklaracji?

CEEB ma na celu zgromadzenie potrzebnych danych na temat tego, jak Polacy ogrzewają swoje domy. Umożliwi to skuteczne dostosowanie programów modernizacji, gdyż do tej pory administracja operowała jedynie szacunkami. CEEB pozwoli na zebranie informacji na temat budynków, dotyczących: źródeł energii elektrycznej, ciepła i zasilania z sieci ciepłowniczej oraz spalania paliw o nominale mocy cieplnej mniejszej niż 1 MW. Ewidencja uwzględnia również informacje odnośnie udzielonej pomocy publicznej w zakresie termomodernizacji i wymiany kotłów grzewczych.

Jest to pierwsza tego rodzaju baza, która zgromadzi informacje o wszystkich budynkach w Polsce (ok. 5 mln). Pod uwagę zostaną wzięte także lokale usługowe i budynki publiczne. Za stworzenie oraz obsługę bazy odpowiada Główny Urząd Nadzoru Budowlanego. Mimo stworzonej możliwości złożenia deklaracji przez Internet, co wydaje się wygodniejsze, Polacy w zdecydowanej większości są skłonni informować o ogrzewaniu w domu bezpośrednio w urzędzie.

Portal GLOBEnergia.pl podaje, że:

Według danych na 13 grudnia 2021 roku, do bazy wpłynęło 584 451 pism z informacjami o źródłach ogrzewania i ciepła w Polskich domach. Najczęściej wskazywanym rodzajem kotłów są gazowe. Na liście coraz częściej pojawiają się pompy ciepła oraz kolektory słoneczne.

Koniec roku 2021 kończy się wynikiem 672 609 złożonych deklaracji, w tym 95 proc. wpisów dotyczy budynków mieszkalnych, a 5 proc. – niemieszkalnych – informuje GUNB.

Warto dodać, że podane przez GUNB dane dotyczą stanu na 29 grudnia 2021 roku.

Co zawiera deklaracja?

Zgodnie z ustawą o termomodernizacji deklaracja zawiera następujące informacje:

  • Imię i nazwisko właściciela (lub zarządcy) budynku;
  • Adres nieruchomości;
  • Informacje o liczbie i rodzaju eksploatowanych w obrębie nieruchomości źródeł ciepła lub źródeł spalania paliw oraz o ich przeznaczeniu;
  • Numer telefonu;
  • Adres e-mail.
Niezłożenie deklaracji = kara grzywny

Niezłożenie deklaracji w ustalonym terminie może skutkować nałożeniem kary grzywny w wysokości do 500 zł, która może wzrosnąć nawet do 5000 zł, jeśli sprawa trafi na drogę sądową – informuje GUNB.

Deklaracje musi złożyć właściciel każdego budynku. Wszystkie dane, które wpłyną do CEEB będą weryfikowane. Błędy popełnione przy wypełnianiu deklaracji nie są sankcjonowane, jednakże będą one weryfikowane przez urzędników. Prawidłowość wprowadzonych danych zostanie dodatkowo sprawdzona, np. przez kominiarza, który przeprowadzi przegląd komina i  potwierdzi to, co zostało podane w deklaracji, uzupełniając o dodatkowe dane lub dokonując modyfikacji istniejących.

9 komentarzy na temat “O co chodzi z tą emisyjnością budynków? Wyjaśniamy

  • 4 lutego 2022 o 13:51
    Permalink

    W Spisie Powszechnym było pytanie o rodzaj ogrzewania domu/mieszkania. A podobno udział w spisie był obowiązkowy…
    W komunie, od czasów Gierka, funkcjonował przepis, że jeśli urząd może uzyskać żądaną informację własnymi drogami, lub już ją posiada, choć w innych dokumentach, to nie ma prawa żądać od obywatela kolejnego dostarczenia/potwierdzenia jej przez obywatela.
    Już wkrótce będziemy wszyscy biegać co miesiąc do urzędu z informacją, że jeszcze żyjemy i mieszkamy tam, gdzie jesteśmy zameldowani. A jak dokądś zechcemy pojechać, to trzeba będzie pisać podanie do urzędu o zgodę na podróż, z dokładnym wyjaśnieniem dokąd i po co chcemy jechać!

    Odpowiedz
  • 27 stycznia 2022 o 09:18
    Permalink

    Generalnie to chodzi o to aby trzymać obywatela krótko za pysk. Proszę zauważyć , że ci którzy tworzą te chore przepisy są karmieni z naszych podatków i wybrani naszymi głosami . To jest taka wschodnia mentalność carskiego urzedasa przed którym prosty człowiek ma się czołgać i prosić o jak najmniejszy wymiar kary.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2022 o 22:08
    Permalink

    „Widzimisię”? Denializm klimatyczny nie boli, owszem. Ale jego skutki już tak. Emisje i smog to poważny problem, od lat. Ewidencja to konieczność, i to spóźniona.

    Odpowiedz
    • 27 stycznia 2022 o 13:07
      Permalink

      Był spis powszechny? Drugi punkt, to wina Polaków, że nie stać na inne „ekologiczne” źródła ciepła? Po trzecie, byliśmy pod Moskwą i nie chcemy pod dyktaturę Berlina.

      Odpowiedz
    • 28 stycznia 2022 o 10:41
      Permalink

      Nigdy nie kwestionowałem i nie kwestionuję globalnego ocieplenia.
      Niestety nie ma technologii zeroemisyjnej na masową skalę. Ty pewnie nie jeździsz samochodem i nie korzystasz z energii elektrycznej oraz ogrzewania bo te wszystkie wymienione rzeczy generują emisję i smog.

      Wracając do rejestracji kotłów to jakie by paliwo nie zastosować do ogrzewania to będzie miało wpływ na emisję – niektórym to trudno pojąć. Ewidencja nic tu nie zmieni bo i tak trzeba ogrzać dom / mieszkanie, chyba że ty nie ogrzewasz (jesteś ekologiczny).
      To jest wymuszanie wymiany kotłów przez rządzących, żeby napędzić popyt a pośrednio podatki, niewiele to ma wspólnego z ekologią bo wywalenie starego sprawnego kotła i wyprodukowanie nowego kotła oraz wymiana go po kilku latach na nowy (bo jest celowo postarzany) to chyba nie jest ekologia niestety.
      Ewidencja służy tylko temu aby pogrążyć ludzi.
      Czy ktoś się zastanawiał ile różnych ewidencji wprowadzono w ostatnim czasie dla naszego dobra???
      Na marginesie palę drzewem ze swojego lasu od dobrych kilkunastu lat i to można uznać za mniej więcej za nieemisyjne źródło.

      Odpowiedz
      • 28 stycznia 2022 o 16:11
        Permalink

        Pozwolę sobie dodać:
        „Niestety nie ma technologii zeroemisyjnej na masową skalę” – zapominasz o atomie, najmniej emisyjnym z możliwych.

        „Wracając do rejestracji kotłów to jakie by paliwo nie zastosować do ogrzewania to będzie miało wpływ na emisję” – tu chodzi o to, by wybierać mniej emisyjne od bardziej, trzeba patrzeć realnie zamiast „aaa, zero jest niemożliwe, to po **uj coś robić”.
        Ewidencja po nic – co w zamian? Jak docierać i namierzać łamiących prawo? Jak dotrzeć do kopciuchów, poza dofinansowaniami na wymianę?
        No i dlaczego by nie działać na rzecz szkodliwego, celowego postarzania sprzętów przed producentów? Zgadzam się. To jest także ważny temat, nie tylko w sektorze grzewczym

        Odpowiedz
  • 26 stycznia 2022 o 14:38
    Permalink

    Bardzo dobrze ujęte.
    Złóż donos na samego siebie 🙂
    Skoro ktoś zakupił kocioł który posiada wymagane prawem atesty ale przepisy zmienili bo mają takie widzimisię, to masz rację to, jest zakładanie sobie pętli na szyję – tylko czekać aż urzędnik (poseł itp) zaciśnie ją w imię prawa! Bo taka polityka klimatyczna.

    Odpowiedz
  • 26 stycznia 2022 o 10:44
    Permalink

    Innymi słowy: złóż donos na samego siebie.

    Jeśli tego nie zrobisz, to zapłacisz grzywnę.
    Jeśli to zrobisz i w przyszłości okaże się, że w związku z polityką klimatyczną Twój kocioł przestał spełniać normy to mają Cię w bazie i nałożą grzywnę.

    Dziękujemy ♥

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.