Koronawirus na Podkarpaciu RAPORT NA BIEŻĄCO

Uratował topiące się dzieci i ich dziadka!
Bohaterski czyn POLICJANTA na urlopie.

Są wakacje i wielu z nas wyjeżdża na urlop m.in. nad morze, w którym to szukamy ochłodzenia w upalne dni.

Ku przestrodze – przedstawiamy Wam historie pani Ireny a w zasadzie jej męża pana Rafała Dąbrowskiego (starszego dzielnicowego z KMP w Sopocie), który wypoczywając na plaży nie zawahał się ani chwili, aby nieść pomoc topiącym się czterem osobom – trójce dzieci i ich dziadka. Zdarzenie miało miejsce w dniu wczorajszym 29 czerwca nad polskim morzem. Tekst: Pani Irena Dąbrowska – żona bohaterskiego policjanta:

„Plaża Sobieszewo! Piękny plażowy dzień!!! 3 dzieci ze swoim dziadkiem topią się w otchłani morza na wprost nas wołając o pomoc!!!! Mój mąż Rafał Dąbrowski chwycił koło pompowane od plażowiczów którzy opalali się obok nas! Jako pierwszy dopłynął do dzieci rzucił im koło! Dzieci z dziadkiem chwycili je! Ja w tym czasie biegłam po pomoc do ratowników!! Do Mojego męża dopłynął jeszcze jeden mężczyzna oraz ratownik, który przejął uratowane dzieci, ale mojego męża i mężczyznę porwała fala wsteczna! Rafał widziałam jak zostaje zabierany przez fale w głąb 😢 nie może wrócić!!!! Chwycili się za ręce! Mój maż chwycił linę łącząca ratownika z brzegiem, ale fala ich rozłączyła. Nie widząc mężczyzny ostatkami sił wyszedł (wymarnowany walką z żywiołem), wyczołgał się z wody. Nagle kolejna akcja ratunkowa mężczyzny w otchłani wody! Ratownicy wyciągnęli go, uratowany! Dzieci całe! Nic im nie jest! Mój maż doszedł do siebie zadzwonili po pogotowie oraz resztę służb i poszedł pomagać, gdyż dziadek dzieci i mężczyzna, który pomagał mojemu mężowi trafili w szoku do szpitala opici woda! Pilnujcie dzieci!”

Dla pana Rafała BRAWA za zimną krew, trzeźwy umysł, odwagę i poświęcenie!!!!

Galeria zdjęć Pani Ireny Dąbrowskiej:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.