Bank Spółdzielczy w Ropczycach - Kredyt gotówkowy

ZABRAŁ KLUCZYKI NIETRZEŹWEMU KIERUJĄCEMU

Zdecydowana postawa świadka, przyczyniła się do wyeliminowania z ruchu nietrzeźwego kierującego. Zatrzymany 67-letni mężczyzna, który kierował audi, miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Za swoje zachowanie odpowie teraz przed sądem.

Do zdarzenia doszło we wtorek, przed godz. 18, w miejscowości Zagorzyce. Dyżurny z Ropczyc otrzymał informację o nietrzeźwym kierowcy, który został ujęty przez innego uczestnika ruchu. Natychmiast na miejsce został skierowany policyjny patrol, który potwierdził zgłoszenie. Okazało się, że kierowca audi miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Zgłaszający oświadczył, że jadąc przez miejscowość Zagorzyce, zauważył audi, którego sposób jazdy wskazywał, że kierowca może być nietrzeźwy. Świadek widząc całą sytuację jechał za nim. Gdy mężczyzna zatrzymał się na parkingu, zgłaszający wyciągnął kluczyki z jego pojazdu i zawiadomił Policję.

Zdecydowana reakcja świadka przyczyniła się do wyeliminowania z ruchu nietrzeźwego kierowcy, który mógł doprowadzić do tragedii na drodze. Pijany 67-latek stracił prawo jazdy, poniesie także odpowiedzialność przed sądem.

źródło: KPP Ropczyce

4 komentarze na temat “ZABRAŁ KLUCZYKI NIETRZEŹWEMU KIERUJĄCEMU

  • 10 września 2021 o 00:37
    Permalink

    Zatrzymanie było w Zagorzycach. Zamiast Kamionka powinny być Zagorzyce. Błąd w treści artykułu.

    Odpowiedz
  • 9 września 2021 o 10:29
    Permalink

    Postawa może godna, gdyby zatrzymał go w Zagorzycach, a nie dopiero w Kamionce. Szczęście, że nikogo nie zabił w Sędziszowie czy Borku. Jechać za pijakiem kilkanaście kilometrów, i nie dzwoniąc w tym czasie na policje coś nie halo ta postawa.

    Odpowiedz
    • 9 września 2021 o 17:42
      Permalink

      Gdyby zadzwonił to by był komentarz że dzwonił w trakcie jazdy

      Odpowiedz
    • 10 września 2021 o 07:49
      Permalink

      Każdy mądry, gdy sytuacja nie dotyczy jego samego. Najważniejsze, że zareagował, jest pewnie w 10% ludzi, którzy by zareagowali.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.