Bank Spółdzielczy w Ropczycach

Głosy kazały mu zabić siostrę. Tragedia pod Dębicą

W Głowaczowej pod Dębicą 15-latek pobił na śmierć swoją 18-letnią siostrę, a następnie zadzwonił na numer alarmowy i opowiedział co zrobił – taka informacja pojawiła się w mediach wczorajszego wieczoru.

Szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy – Jacek Żak, poinformował nas, co udało się do tej pory ustalić w sprawie śmierci 18-latki (za dwa tygodnie miała mieć urodziny).

Do dramatu w Głowaczowej doszło w poniedziałek między godziną 17 a 18, podczas nieobecności rodziców, którzy w tym czasie przebywali w kościele – informuje nas prokurator.

W pewnym momencie (jak poinformował później 15-letni sprawca) jakieś głosy kazały mu zabić swoją siostrę, gdzie udał się do jej pokoju z kijem drewnianym oraz nożem. Najpierw zaatakował ją kijem, zadając kilka uderzeń, a następnie zaczął zadawać ciosy nożem. Kiedy 18-latka upadła, sprawca przeciągnął jej ciało, przez jej pokój, kuchnie, korytarz, a następnie wrzucił do piwnicy – mówi prokurator.

Po wszystkim chłopak zadzwonił na numer alarmowy i poinformował o tym, co zrobił. Na miejsce zdarzenia natychmiast została wysłana karetka pogotowia i policja. 15-latek był na miejscu zbrodni, miał w ręce nóż, który na rozkaz policji rzucił i został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

Natomiast ratownicy z karetki pogotowia natychmiast podjęli akcję reanimacyjną nastolatki, której życia niestety nie udało się uratować. Następnie zostały wykonane oględziny miejsca zdarzenia, gdzie zabezpieczyliśmy ciało zmarłej do sekcji zwłok, która będzie przeprowadzona w Krakowie – dodaje prokurator.

Na ciele zmarłej 18-letniej siostry sprawcy, znaleziono dużo ran kłutych, ale dokładne wyniki co było przyczyna jej zgonu, będą znane po przeprowadzeniu sekcji zwłok – mówi Jacek Żak.

Jak informuje nas szef dębickiej prokuratury: sprawcy zostanie przedstawiony zarzut spowodowania zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Zostanie on przesłuchany, a w dalszej kolejności wystąpimy do sądu rodzinnego o przeprowadzenie postępowania, z uwagi na to, że chłopak nie ukończył siedemnastu lat. Sąd zdecyduje, czy będzie odpowiadał w trybie dla nieletnich czy zgodnie z zapisami kodeksu karnego. Dodatkowo będzie też wniosek o umieszczenie 15-latka w schronisku dla nieletnich na okres 3 miesięcy.

Na razie trudno powiedzieć co kierowało chłopaka do takiej zbrodni. Jak informuje prokurator: to normalna rodzina. Do tej pory nie było żadnych interwencji. W domu ładnie, schludnie.

Zapytaliśmy prokuratora, biorąc pod uwagę, że “przed zbrodnią sprawca słyszał głosy” czy chłopak miał jakieś problemy zdrowotne?

Jak mówi prokurator, chłopiec leczył się od dziecka, ale na zupełnie inne schorzenia, niezwiązane z chorobą psychiczną. Nie mamy informacji, aby kiedykolwiek korzystał z konsultacji psychiatrycznej.

Prokurator poinformował nas, że do wyjaśnienia sprawy został zabezpieczony sprzęt komputerowy 15-latka i jego notatnik, w którym notował swoje myśli. Zostaną one poddane analizie pod kątem tego czy, było to spontaniczne działanie, czy też planowane – dodaje prokurator.

6 komentarzy na temat “Głosy kazały mu zabić siostrę. Tragedia pod Dębicą

  • 3 listopada 2020 o 13:27
    Permalink

    I jak w tym kraju ma być dobrze ?

    Odpowiedz
    • 3 listopada 2020 o 14:35
      Permalink

      Przecież takie tragedie sa na całym świecie, nie tylko w Polsce.

      Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 13:45
    Permalink

    I tak się właśnie dzieje gdy dziecko ma wszystko co chce, na ogląda się w internecie gra w gry w których się zabija a później nie ma się co dziwić że się tak zachowuje.

    Odpowiedz
  • 3 listopada 2020 o 20:17
    Permalink

    Straszna tragedia. Ginie młoda dziewczyna . Chłopak trafi pewno poprawczaka. Rodzice tracą 2 dzieci. Koszmar. Nie oceniajmy ,że za dużo miał , bo teraz są takie czasy . Poczytajcie na innych portalach , który pisze co ocenił prokurator. Zamykają nas w domach i każą chodzić w kagańcach wszędzie. Dzieci dom dom dom ileż można? Kiedy się to skończy i będzie można żyć jak dawniej???

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.