Orech promocje

Przejście przez tory od strony Skrzyszowa – czemu nie ma i czy będzie?

Kilka lat temu został przeprowadzony remont i modernizacja linii kolejowej, kiedy to zlikwidowane zostały przejścia nad torami, a w ich miejsce powstały przejścia podziemne. Remont taki wykonano między innymi na stacji Ropczyce (os. Czekaj). Wtedy także w miejsce przejazdu przez tory na ul. Robotniczej powstało przejście podziemne, łączące os. Cukrownia z Os. Czekaj w Ropczycach. Natomiast mieszkańcy dalszych zabudowań: Brzezówki, Skrzyszowa i Ostrowa, żalą się, że nie zostało wykonane przejście przez tory od strony ich zabudowań.
Ryzykują i przechodzą przez tory – otrzymują mandaty

Obecnie sytuacja wygląda tak, że mieszkańcy (dorośli i dzieci) zabudowań Brzezówka, Skrzyszów i Ostrów, aby dostać się na os. Czekaj przechodzą przez tory. Mieszkańcy nawet ułatwili sobie wyjście na peron, dzięki schodkom z pustaków.

Torów na ropczyckim dworcu jest 6, natomiast przejście podziemne zostało zbudowane tylko pod 4 z nich. Efekt jest taki, że mieszkańcy idący na dworzec ze strony Skrzyszowa muszą przejść przez 2 tory, łamiąc przepisy lub nałożyć około 15 minut drogi, by przejść w sposób legalny – pisze do nas p. Marek

Podobnie relacjonuje to inna mieszkanka tego rejonu: By dostać się na perony, przystanek PKS, szkoły czy do Kościoła, trzeba przejść 1,5km (taka jest odległość od miejsca, w którym mogłoby powstać przejście). Dla starszej, często chorej osoby nie jest to mała odległość, – dlatego ryzykują i przechodzą przez tory np. aby dostać się do kościoła na os. Czekaj.

Należy podkreślić, że w trakcie przechodzenia przez tory bardzo często czeka na nich niespodzianka w postaci Straży Ochrony Kolei (SOK), którzy wlepiają mandaty. Jak relacjonują mieszkańcy: SOK-erzy bardzo często ustawiają się w okolicznych krzakach i „polują” na tych mieszkańców.

Mieszkańcy obudzili się zbyt późno?

Jak informuje nas jeden z mieszkańców, którego dom znajduje się od strony Skrzyszowa w miejscowości Brzezówka: „Kiedy kilka lat temu remont linii kolejowej dobiegł końca, zorientowaliśmy się, że nie ma przejścia przez tory, w naszym zdaniem, newralgicznym miejscu. Na liczne pytanie kierowane do przedstawicieli PKP i władz wojewódzkich usłyszeliśmy odpowiedź, że przejścia nie ma w planach i powinniśmy byli zgłaszać zastrzeżenia, kiedy projekt był w fazie przygotowań

Jak dodaje: Niestety nie jesteśmy informowani o inwestycjach w odpowiedni sposób, np. poprzez ogłoszenia na tablicach czy zebrania, robi się to w taki sposób, by jak najmniej osób o tym wiedziało, bo po co poprawiać projekt? Ponad to, projekty są wykonywane przez architektów, którzy nie widzą jak to wygląda w rzeczywistości, najprościej zrobić to „z za biurka”. Na pocieszenie mieszkańcy usłyszeli, że po pięciu latach mogą wnosić o ewentualne zmiany.

Jednak, w jaki sposób to zrobić i do kogo zadzwonić czy napisać, by poprosić o wykonanie przejścia, kiedy w PKP jedna osoba, podaje kolejny numer telefonu, bo nikt nie wie, kto zajmuje się takimi sprawami – kontynuuje mieszkaniec.

Planowane jest wydłużenie peronów, czy będzie nowe przejście?

PKP aktualnie ma w planach wydłużenie peronów na stacji w Ropczycach os. Czekaj, o czym mieszkańcy dowiedzieli się czytając nasz portal (TUTAJ). W związku z tym, chcą, aby teraz przy okazji tej inwestycji PKP uwzględniło ich prośbę i aby powstało podziemne przejście przez tory dla ich zabudowań. Niestety, jak informuje jeden z mieszkańców i tym razem nikt w PKP nie chce udzielić odpowiedzi, czy taka inwestycja jest przewidziana.

Redakcja RRS24 wysłała zapytanie do rzecznika prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., czy w związku z kolejnymi inwestycjami takie przejście jest planowane. Odpowiedź przedstawiamy poniżej:

Na obecną chwilę nie przewidujemy budowy dodatkowego przejścia podziemnego w Ropczycach. Niemniej PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. są otwarte na propozycje tego typu dodatkowych inwestycji, które zgłaszać mogą np. lokalne samorządy – poinformował nas p. Piotr Hamarnik z zespołu prasowego PKP PLK S.A.

O problemy zapytaliśmy Gminy

Gmina Ropczyc, nie zna problemu. Jak poinformował nas z-ca burmistrza Marek Misiura: nie mam wiedzy na temat tego problemu, dlatego nie jestem w stanie się na jego temat wypowiedzieć. Jeśli temat znajdzie się „na tapecie” i jeżeli sprawa dotyczy mieszkańców gminy Ropczyce to magistrat się do niego ustosunkuje.

Redakcji RRS24 nie udało się skontaktować z Wójtem Gminy Ostrów przed publikacją artykułu. Jeśli się skontaktujemy, na pewno podamy komentarz wójta do ww. sprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.