Orech promocje

Premiera filmu „Poszukiwanie” Michała Guziora już w kwietniu.

Już w przyszłym miesiącu odbędzie się premiera filmu Michała Guziora, wychowanka sędziszowskiego Liceum Piotra Skargi. Postanowiliśmy przeprowadzić niecodzienny wywiad z tym młodym reżyserem. Co więcej, jak wspomniał Pan Michał, dzięki wsparciu Burmistrza Sędziszowa Młp., Pana Bogusława Kmiecia, w kwietniu „Poszukiwanie” będziemy mieli okazję obejrzeć w Kinie Jedność.

Co robisz w wolnym czasie?

Oglądanie filmów i analizowanie poszczególnych scen i tworzenie muzyki – to sprawia mi największą przyjemność. Takim gatunkami muzycznymi, które są mi bliskie, jest jazz i muzyka klasyczna. Kilka popowych utworów też by się znalazło (śmiech). Zajmuję się jednak przede wszystkim produkcją solową.

Jak powstawało „Poszukiwanie”. Czy długo poszukiwałeś pomysłu?

Pomysł powstawał długo. Można powiedzieć, że była pustka bo dawno nie kręciliśmy. W końcu zadzwoniłem do swojej dziewczyny i zapytałem: powiedz mi, co możemy nakręcić? Następnie wspólnie z dziewczyną napisaliśmy scenariusz.

Czym jest dla Ciebie film i dlaczego?

Sposobem komunikacji, wyrażania siebie, swoich żali i tego, co siedzi głęboko w środku, na ekran. Dialog z widzem. Można to również nazwać autoterapią.

O czym jest „Poszukiwanie”?

O mężczyźnie, który poszukuje sensu w swoim życiu. Znajduje pewne zdjęcie i próbuje za wszelką cenę odnaleźć kobietę na nim widniejącą. Jednym zdaniem film jest o poszukiwaniu samego siebie.

Fabuła przywodzi na myśl film „Powiększenie” Michelangelo  Antonioniego z 1966 roku. Kim się inspirujesz? Czy osobami spoza świata filmu także?

Przyznam szczerze że nie oglądałem (śmiech). Mój film jest jednak na prawdziwych wydarzeniach. Inspiracją była rodzinna historia mojej znajomej, o tym, jak dziadek poznał babcię, poszukując jej na podstawie zdjęcia, ujrzanego podczas wizyty u fotografa. Ale zaznaczam, że to tylko luźna inspiracja.

Moim ulubionym reżyserem wszechczasów jest Krzysztof Kieślowski. Nawiązania do jego twórczości można znaleźć w „Poszukiwaniu”, moje obrazy są częściowo zaczerpnięte z jego filozofii. Także kino Pawła Pawlikowskiego, znanego z filmów „Zimna wojna czy „Ida”. Także bliska mi jest estetyka włoskiego reżysera i scenarzysty, jakim jest Luca Guadagnino i atmosfera którą tworzy w swoich produkcjach. Spoza filmu to na pewno francuski malarz impresjonista, Camile Pissarro –  atmosfera i klimat z jego obrazów bardzo na mnie działa i staram się podobnie tworzyć.

Jaka tematyka Cię interesuje, co jest dla Ciebie ważne?

Od kwestii chorób społecznych przeszliśmy do tego, co twórca, ale i widz sam czuje, co myśli… Przechodzimy w tematy bardziej prywatne, personalne, w dialog dotykający ważnych dla nas rzeczy, ale robimy to zgrabnie i symbolicznie.

Za co lubisz swoje rodzinne strony? Jakie są Twoje ulubione miejsca?

Rodzinne strony to bezpieczne strony. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Na pewno stawy w rodzinnej Kamionce, gdzie przeżyłem najlepsze lata mojego życia. Co więcej, najważniejsze momenty z życia prywatnego – również te związane z przyjaźnią czy miłością. Również Krzyż w Małej bardzo pozytywnie i personalnie mi się kojarzy. Na pewno także wspaniała natura naszych okolic –  łąki i lasy Czarnej Sędziszowskiej i Kamionki są dla mnie bardzo ważne.

Jaki jeden film zabrałbyś na bezludną wyspę?

I to jest, wbrew pozorom, bardzo trudne pytanie (śmiech). Wymienię trzy, OK? Luca Guadagnino, „Tamte dni, tamte noce”, „Krótki film o miłości” Krzysztofa Kieślowskiego i „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego. Te trzy zdecydowanie stawiam na pierwszym miejscu. Najbardziej oddziałują na mnie i najbardziej wpłynęły na mnie, kształtując moją drogę kreatywną.

„Poszukiwanie” obejrzysz już w kwietniu w Kinie Jedność

Dzięki uprzejmości Burmistrza Sędziszowa Małopolskiego, w drugiej połowie kwietnia, film „Poszukiwanie” zasili repertuar Kina Jedność, tak więc każdy, kto będzie miał ochotę go obejrzeć i zakupi w tym celu bilet, będzie mógł podziwiać najnowsze dzieło Pana Michała Guziora.

Już dziś zapraszamy na ten film. Premiera w sobotę 9 kwietnia!

zdjęcia: Katarzyny Łojek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.