Bank Spółdzielczy w Ropczycach - Kredyt gotówkowy

Serca wielu osób pękły. Nie żyje Zuzia Walz z Ropczyc.

8 sierpnia 2020 r. zmarła Zuzia Walz, siedmiolatka, u której przed rokiem wykryto raka pnia mózgu. Jej choroba poruszyła wiele serc, także naszych Czytelników. Mimo że zebrano potrzebną kwotę na jej leczenie, to nie udało się uratować jej życia.

O tym, że Zuzia zmarła, poinformowała 8. sierpnia jej mama, Anita:

– „Dziś po 12 miesiącach walki odeszła nasza kochana Zuzia w gronie najbliższych jej osób. Tak wiele chciałabym tu napisać.. Ale nie potrafię. Dziękuję Wszystkim, którzy dali nam ten czas. Pomódlcie się proszę by mogła z góry pomagać tak jak planowała tu na dole.. Teraz jest już szczęśliwa razem ze swoim tatusiem….. 💔💔💔💔”

Wiele osób do końca wierzyło, że wydarzy się cud. Niestety… nadzieje okazały się płonne…. O zdrowie i życie Zuzi walczył cały region, jej walka z rakiem poruszyła serca ludzi. Były akcje charytatywne, bieg dla Zuzi, koncerty… 

To właśnie dla Zuzi połączyliśmy się w jedno, wielkie, przepełnione miłością serce. Teraz płaczemy, Cierpimy. Ukojenie przynosi jedynie myśl, że Ty już nie cierpisz. Pozostaniesz na zawsze w naszych myślach i wspomnieniach. Rodzinie dziewczynki składamy najszczersze kondolencje – redakcja RRS24

Pogrzeb odbędzie się 10 sierpnia (poniedziałek) o godz. 12 w Kościele Parafialnym w Chechłach. 

Fot. fb Anita Walz

5 komentarzy na temat “Serca wielu osób pękły. Nie żyje Zuzia Walz z Ropczyc.

  • 3 października 2020 o 22:34
    Permalink

    Wiecznie odpoczywanie racz jej dać Panie

    Odpowiedz
  • 12 sierpnia 2020 o 23:34
    Permalink

    bardzo smutne to co spotkało Zuzię dla mamy Zuzi i rodzeństwa dużo siły i zdrowia na dalsze lata życia żeby już nigdy więcej nie spotkało ich żadne nieszczeście pozdrawiam

    Odpowiedz
  • 9 sierpnia 2020 o 14:29
    Permalink

    W Niebie będzie Ci lepiej Aniołku…
    Bez cierpienia…

    Spoczywaj w Pokoju…

    Odpowiedz
    • 9 sierpnia 2020 o 21:42
      Permalink

      Śpij słodko Aniołku. Wyrazy współczucia dla rodziny. Pani Anito życzę dużo zdrowia i siły.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.